Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Bombardino, churrosy i pierogi z masą sernikową. Przysmaki z bożonarodzeniowych jarmarków

Karolina Głogowska
Karolina Głogowska
Pod koniec listopada w polskich miastach otwarto świąteczne jarmarki
Pod koniec listopada w polskich miastach otwarto świąteczne jarmarki Getty images/zdjęcie ilustracyjne
W ostatni weekend listopada w największych polskich miastach otwarto jarmarki bożonarodzeniowe. Jak co roku przyciągają one nie tylko mieszkańców, ale również turystów. Trudno o lepszy pomysł na rodzinny spacer w zimowej aurze niż przechadzka po świątecznym jarmarku. W trakcie warto się rozgrzać, a nawet posilić, zwłaszcza że na stoiskach nie brakuje zachęcających przysmaków. Co zjemy i wypijemy na jarmarkach w tym roku?

W skrócie

Zimowa aura dopisała, w wielu regionach spadł śnieg, co zbiegło się z otwarciem świątecznych jarmarków w całej Polsce. Oficjalnie możemy narzekać na panujący na nich konsumpcjonizm i coraz wyższe ceny, ale w praktyce trudno się oprzeć kubeczkowi grzanego wina czy gorącej czekolady. Ze stoisk łypią na nas także inne przysmaki: sery owcze z żurawiną czy pierogi z różnymi nadzieniami. Jedzone na świeżym powietrzu, w miłym towarzystwie i przy dźwięku świątecznych piosenek smakują po prostu inaczej. I choćby dlatego warto się na nie skusić, zwłaszcza że na jarmarkach wystawia się wielu rękodzielników i lokalnych producentów, oferujących naprawdę jakościowe wyroby.

Grzane wino, czyli świąteczny klasyk

Pachnące goździkami i cynamonem grzane wino to chyba najpopularniejszy napój, który możemy skosztować na każdym bożonarodzeniowym jarmarku. W tym roku nie brakuje także wariacji na jego temat. Kupimy więc grzane wino tradycyjne, ale również zaprawione syropem korzennym czy malinowym. Rośnie także popularność jego lżejszej wersji, czyli grzańca z białego wina.

Widok na szklankę z grzanym winem
Grzane wino to klasyk, który dostaniemy na wielu stoiskach. Nie tylko w tradycyjnej wersji z czerwonego wina. Getty images/zdjęcie ilustracyjne

Gorąca czekolada nie tylko dla dzieci

Podczas gdy rodzice delektują się grzańcem, dzieci nie przejdą obojętnie obok stoisk serwujących słodką i gęstą gorącą czekoladę. Również w tym przypadku możemy wybierać pomiędzy różnymi wersjami napoju. Sprzedawcy oferują gorącą czekoladę mleczną lub deserową, z cynamonem, z chilli, a także białą gorącą czekoladę. Po takiej porcji od razu zyskujemy siły na dalszy spacer.

Bombardino dla fanów mocniejszych wrażeń

Na niektórych jarmarkach kupimy ulubiony napój narciarzy, popularny zwłaszcza we włoskich i austriackich zimowych kurortach. Mowa o bombardino, czyli gorącym ajerkoniaku z whisky i obfitą porcją bitej śmietany. Popijany podczas zimowego spaceru na jarmarku smakuje tak samo dobrze jak po dniu spędzonym na stoku.

Pożywny barszcz czerwony z pasztecikami

Gdyby ktoś miał ochotę na coś bardziej energetycznego, bez problemu znajdzie stoiska oferujące tradycyjny barszczyk, najczęściej serwowany wygodnie w kubkach. Raczej nie będziemy też mieć problemu z zakupem pasztecików z pieczarkami czy kapustą, które idealnie pasują do barszczu.

Widok na talerz z barszczem
Czerwony barszczyk na wynos dostaniemy w wersji klasycznej, z uszkami lub pasztecikami. Getty images/zdjęcie ilustracyjne

Churros z czekoladą

Tradycyjny hiszpański przysmak z parzonego ciasta, zwyczajowo jadany z czekoladą, na dobre przyjął się w naszym kraju. I bardzo dobrze. Hiszpanie jedzą churrosy przez cały rok, np. na śniadanie, ale grają one główną rolę zwłaszcza w okresie przedświątecznym. Od jakiegoś czasu stają się one popularną przekąską również w Polsce.

Oscypek od Tatr do morza

Tradycyjne owcze sery były kiedyś specjałem przywożonym z polskich gór. Od wielu lat oscypkowe imitacje można spotkać dosłownie wszędzie, również latem nad morzem. I choć na początku obśmiewano ten fakt, chyba trzeba się pogodzić z nową tradycją. Oscypka nie zabraknie na polskich jarmarkach niezależnie od tego, czy znajdują się one na południu, czy na północy Polski.

Tradycyjna grochówka

Grochówka to chyba najchętniej i najczęściej serwowana zupa na wszelkich eventach masowych odbywających się na świeżym powietrzu. Wielu z nas kojarzy się bardziej z żołnierską i harcerską strawą niż świątecznym przysmakiem. Zimą trudno jednak o bardziej pożywne i rozgrzewającą propozycję niż talerz gorącej grochówki.

Pierogi w wielu wariantach

Okazuje się, że tradycyjne, polskie pierogi mogą się sprawdzać jako finger food. No, może nie do końca, bo jednak zdecydowanie lepiej jeść je widelcem niż palcami. To jednak wciąż wygodna przekąska, którą możemy się raczyć podczas zimowego spaceru. Na świątecznych jarmarkach pierogi podawane są na tackach lub w małych, papierowych miseczkach z widelczykami. Możemy wybierać wśród różnych propozycji: pierogów ruskich, z kapustą i grzybami, mięsem, ale zdarzają się także bardziej fantazyjne wariacje, jak np. pierogi z burakiem czy masą sernikową i rodzynkami.

Chinkali, chebureki, kurtosze i chałwa

Są takie przysmaki, pochodzące z zagranicznych kuchni, obok których Polacy nie są w stanie przejść obojętnie. Należą do nich z pewnością gruzińskie chinkali (rodzaj pierożków-sakiewek z mięsem lub serem), chebureki (smażone pierogi) czy węgierskie kurtosze (ciastka kominkowe). Nie zabraknie ich na żadnych jarmarku bożonarodzeniowym, podobnie jak wielu rodzajów chałwy.

od 7 lat
Wideo

Nasze Miasto - Restauracja Gruzinka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera